Jaś Olczak

  15 sierpnia 2005
29 grudnia 2008

Jaś Olczak
Księga Kondolencyjna »
List »
Zdjęcia »
Historia Jasia »
Izba lekarska (2012-2018) »
Sąd Karny (2013-2015) »
Rozprawa odwoławcza (2016) »
Sąd Najwyższy (2017) »
Sąd Okręgowy Wydział Karny Odwoławczy (2017) »
Sąd Karny (2018) »
Informacje w mediach:
2009 »
2012 »
2013 »
2014 »
2015 »
2016 »
Wydruk »

Pożegnanie

Synku,

Wczoraj z tatą przegrzebaliśmy kosz z brudną bielizną, żeby znaleźć jakąkolwiek rzecz pachnącą Tobą. Żeby choć przez chwilę mieć Cię blisko. Otulić się Twoim zapachem, poczuć. Ale jak wyobrazić sobie Twój śmiech? Wesołą minkę, przekomarzanie, upór?

Nasz dom jest pusty i martwy. Nie ma Twojego biegania, głosu i ciepła. Jak to możliwe, że nie zarzucisz nam więcej rączek na szyję i nie powiesz kocham Cię?

Jakiś czas temu powiedziałeś, że boisz się, że umrzesz. Odpowiedziałam, że to niemożliwe, że najpierw umrze mama i tata a Ty będziesz żył sto lat. Jak mogłam Cię tak oszukać? Kochanie, to co zostało po Tobie to pustka, w której nie umiemy się odnaleźć, w której nic nie jest takie jak było, w której nie ma słońca, uśmiechu.

Cały czas myślimy gdzie jesteś i co robisz. Czy jesteś tam szczęśliwy? Czy jesteś bezpieczny? Czy się nie boisz? Czy ktoś się Tobą opiekuje skoro my już nie możemy?

Te trzy lata radości, które nam dałeś napełniły nasze dusze a teraz została po Tobie wyrwa, której nigdy nic nie zaklei. Przy naszym stole zawsze będzie czekać Twoje ulubione miejsce, w koszyku znajdziesz swoje ulubione mandarynki a wielkie pudło klocków, którymi się bawiłeś zawsze będzie czekać na Ciebie.

Jak mamy zrobić te wszystkie rzeczy, które zaplanowaliśmy? Wyjechać na wakacje? Nauczyć Cię pływać? Jeździć na rowerze? Rozmawiać przy ognisku? Pokazać świat? Przyjaźnić się z Tobą dorosłym, poznać Twoją żonę i dzieci?

Kochanie, utulamy Cię w żalu i pękają nam z bólu serca.

AK, 8 stycznia 2009

do góry strony, menu »     Copyright (c) JasOlczak.pl (2009-2018)